sobota, 5 listopada 2011

nawet Bóg się z niej śmieje, po cóż taka głupia

dlaczego w myśli wkrada się infantylizm totalny
w słowa le sarcasme
a czyny pachną wyrafinowaniem

no po co to wszystko
skoro cynizm zastępuje najdrobniejsze
westchnienia o miłości

wydaje ci się, że powroty są dobre
(nie)kochany
on ne peut pas entrer une seconde fois dans le même fleuve

zawsze tak myślałam, ale teraz
nie wiem już nic

polejcie mi

piątek, 4 listopada 2011

czytaj z moich ust

Metalowa łyżeczka upadła na podłogę, a wraz z nią moje wszelkie nadzieje. Widzisz, jednak pragnienia nie mają sprawczej siły, bo gdyby tak było, już dawno osiągnęłabym stan nirwany. Dlaczego wciąż myślisz o niej, skoro ja, z całym moim poszarganym wnętrzem i wyblakłymi rzęsami, stoję pod drzwiami Twego mieszkania? Podnieś w końcu tę cholerną łyżeczkę.

środa, 2 listopada 2011

łkanie

nic nie widzę

szorstko
gorzko
tracę oddech

dreszcze niemocy
opętały
zdezorientowane ciało

cofnąć
choć chwilę, by znów
szeleścić

nie umiem
już
nie wiem
proszę
wróć