poniedziałek, 10 października 2011

kobaltowa sukienka, musztardowa kamizelka

Jestem Werterem. Pieprzonym Werterem w dwunastocentymetrowych szpilkach. Codziennie wykrwawiam się na śmierć, strzelając sobie w głowę nieposkromionymi myślami o Tobie.

1 komentarz:

  1. werteryzm się udziela, to wszystko przez ten pieprzony październik w którym co roku jest to samo i ten masz syjamski mózg który jednak jeszcze działa.

    OdpowiedzUsuń